Atrakcje

Dolina Sanu

Tworylne i Krywe to tereny uchodzące za jedne za najbardziej malowniczych miejsc w Bieszczadach. Warto sprawdzić, czy tak jest w istocie.

Wyruszamy z Rajskiego. Ktoś spyta: czemu z Rajskiego? Ano bez powodu zupełnie, ale gdyby próbować się go doszukać, to dobrym usprawiedliwieniem byłby fakt, iż z Rajskiego można rozpocząć wędrówkę "na" Tworylne zarówno pieszo, jak i rowerem oraz samochodem. Znacznie ładniejszy, aczkolwiek dłuższy początek trasy, stanowi wariant z Terki przez Studenne, lub z Jaworca przez przełęcz Szczycisko. Skąd by jednak nie wyruszyć na podbój Tworylnego i Krywego (od tej strony; orograficznie lewym brzegiem Sanu) - wszystkie trasy spotkają się przy moście na Sanie, nieopodal dawnego przysiółka Obłazy.

Ruszamy z trasy obwodnicy w Rajskim (d.Ralskie). Tuż przed mostem na Sanie (od strony wsi), odbijamy w boczną drogę na południe (prawo). Pomyłki nie będzie, bo droga jest tylko jedna. Początkowo dobry, potem zniszczony asfalt. Zmotoryzowani też mogą tu skręcić, choć na niektórych mapach droga jest błędnie oznaczona jako zamknięta dla ruchu.
Mijamy kilka ośrodków i kilkanaście domków położonych nad Sanem. Po minięciu ostatnich, droga zmienia się w mocno wysłużony asfalt z przebogatym wyborem dziur. Możemy sobie wybrać w którą z nich wjechać (zmotoryzowani). Opcja mówiąca, że najlepiej w żadną, jest z góry skazana na porażkę.
Docieramy do skrzyżowania. Po lewej most na Sanie i droga do Sękowca - zamknięta dla ruchu. W prawo "stokówka" do Zatwarnicy oraz na Szczycisko (a dalej do Jaworca). Należy skierować się tu prosto - w niepozorną drogę przez las. Zmotoryzowani zostawiają samochody na skrzyżowaniu (byle nie na środku). Dalej pojechać nie można. Po prawej jest niewielki plac - parking.

Maszerujemy wzdłuż rzeki, robiąc spory łuk w prawo w celu obejścia wzgórza. Przy jego końcu, po lewej stronie coś a'la pole biwakowe. Nie jest ono dostępne dla wszystkich.
Z lewej otwiera się ładny widok na San i wzgórza po drugiej stronie rzeki. W sezonie letnim ścieżka jest dość zarośnięta, po bokach mnóstwo charakterystycznych żółtych kwiatów. Mijamy właśnie dawny, niewielki przysiółek o nazwie Obłazy. O jego istnieniu przypominają rosnące tu zdziczałe drzewa owocowe. Kilkadziesiąt metrów dalej, duża drewniana zagroda służąca niegdyś (prawdopodobnie) do przetrzymywania większych zwierząt - np. żubr.

Po kolejnych 30 minutach marszu przechodzimy potok Głuchy i pokonujemy wzniesienie. Po skręcie w prawo otwiera się ładny widok na dolinę Tworylnego. Na wprost wyraźnie widoczne wzgórze Dił (566m n.p.m). Schodzimy krótkim, momentami stromym zejściem wychodząc na rozległe łąki. Wkraczamy na teren dawnej wsi Tworylne. Na lewo, w oddali, widoczny taras widokowy, ulokowany przy drodze Rajskie - Sękowiec u podnóża masywu Otrytu. Miejsce można poznać, po charakterystycznym osuwisku. Przechodzimy kolejny potoczek, który nazywa się Głuchy.

(Gdyby na chwilę zboczyć z naszej trasy i pójść z jego biegiem, dotrzemy do ruin zagrody i najstarszej części wsi. Prowadzi tam również polna droga, w którą można skręcić tuż przed początkiem alei dworskiej. Droga ta biegnie przez rzadziej uczęszczaną, ale bardzo malowniczą (zwłaszcza latem) część wsi. Prowadzi ona do brodu na Sanie. Znajdują się tam wspomniane wyżej pozostałości zagrody, drzewa owocowe oraz sztuczne stanowisko do rozrodu gadów i płazów, składające się ze stosu kamieni oraz wysypanych trocin.).
Po chwili docieramy na początek tzw. alei dworskiej. Znaczą ją piękne, majestatyczne drzewa po obu stronach drogi. Nieco wcześniej poletko, na którym co roku rośnie topinambur (słonecznik bulwiasty) - posiada jadalne bulwy, często wykorzystywany w łowiectwie jako przynęta np. na dziki. Z prawej strony wyraźnie widoczne, pozostałości stodoły dworskiej. Po budynku zachowały się okazałe filary. Natomiast z lewej strony, również sporej wielkości pozostałości stajni dworskiej.

Tuż za ruinami niewielkie rozlewisko. Ulokowały się tu bobry, budując żeremie, które zatamowało potok. Samo żeremie - 5m od ścieżki z jej prawej strony. Teren w tym miejscu dość podmokły. Okresowo nie do przejścia suchą nogą. W zasadzie można przyjąć, że już na stałe suchą nogą tędy nie przejdziemy - rozlewisko po prostu się powiększa.
Po przekroczeniu rozlewiska, idziemy lekko pod górę wzdłuż alei. Po chwili po prawej stronie dość dobrze zachowane fragmenty dawnej budowli. Znajduje się tu obszerna piwnica, składająca się z dwóch pomieszczeń. Odgrodzone od siebie na wpół zawaloną ścianą. W okresie letnim, miejsce to łatwo przeoczyć, gdyż teren jest mocno zarośnięty. Po przeciwnej stronie drogi wyraźnie widoczne ruiny dzwonnicy parawanowej. Dojście ścieżką - 30m. Stała tu dawniej drewniana cerkiew z 1876r. Zachowały się fragmenty podmurówki, obok leży przewrócony duży drewniany krzyż - być może symbolizował chrzest Rusi w roku 988. Obok cerkwiska zarośnięte wejście do krypty grobowej, która znajdowała się pod kaplicą dworską - latem również słabo czytelne.

Idąc dalej po górę, już po krótkiej chwili napotykamy kolejne pozostałości. Z prawej strony drogi, murowane schodki prowadzą do resztek po stojącej tu niemieckiej strażnicy granicznej ( w roku 1939 granica przebiegała na Sanie). Zachowały się piwnice-bunkier znajdujący się pod strażnicą. Mógłby o tym świadczyć bardzo solidny strop. Dookoła okienka, umieszczone poniżej poziomu ziemi. Mogą stanowić nieprzyjemną pułapkę dla ciekawskich, gdyż w okresie letnim są zupełnie zarośnięte.

Teraz podejście jest nieco mocniejsze. Po obu stronach niewielki lasek. Bacznie się rozglądając dostrzegamy cmentarz po lewej stronie, a naprzeciw kolejny: po prawej stronie drogi. Zachowało się tu po kilkanaście nagrobków, niektóry napisy czytelne. Cmentarz z lewej jest starszy.

Wychodzimy na przełęcz. Doskonale widoki w tył, w kierunku Tworylnego. Teraz leśną drogą schodzimy łukiem w lewo. Pokonujemy potok Tworylczyk (był tu dawniej przysiółek Tworylczyk) i ponownie maszerujemy po górę. Po lewej miejscami widoki na San, płynący daleko w dole.
Wychodzimy z lasu na niewielką polanę. Stoi tu spory "kopczyk" z kamieni - jest to sztuczne stanowisko m.in. dla węży. Jeszcze kilkanaście minut przez las i docieramy do Krywego.

Krywe

Z prawej strony pozostałości dworu. Obok tablica informacyjna z krótkim opisem wsi oraz schematem przedstawiającym jej układ. Przez ruiny dworu docieramy niewielkim grzbietem (doskonałe widoki na Krywe i okoliczne wzgórza) do dawnego cmentarza oraz ruin cerkwi p.w. św. Paraskiewii (Paraskewy) z 1842r. Są to najlepiej zachowane ruiny cerkwi w Bieszczadach. Na cmentarzu rzuca się w oczy zadbany grób z 1945r. Pozostałe nagrobki podniszczone, słabo czytelne. Obok dzwonnica parawanowa.

Przy cerkwi kończy swój bieg ścieżka historyczno-przyrodnicza Przysłup Caryński - Krywe.

Teraz w zależności co planujemy, wybieramy jeden z trzech wariantów:
- powrot do Rajskiego: tą samą trasą.
- dojście do Zatwarnicy: można przejść ścieżką czerwoną przez wzgórze Ryli (Szczołb) lub ścieżką oznaczona kolorem niebieskim, która zaczyna się przy cerkwi. Po osiągnięciu stokówki, idziemy w lewo zgodnie ze znakami, gdzie przez Hulskie dotrzemy do Zatwarnicy. Skręcając w tę samą drogę w prawo, można dojść do mostu w Obłazach, trasa jednak jest dłuższa, niż ta wzdłuż Sanu, którą tu dotarliśmy.
Czas przejścia: z Rajskiego do Krywego: ok. 3-3,5h.

tekst: Piotr Szechyński

W celu dokonania rezerwacji prosimy o kontakt:

Tel.: +48 601 066 866
Tel.: +48 603 109 128
Mail: piotr@sosnowydwor.pl



Copyright © 2006-2009 SOSNOWY DWÓR. Wszystkie fotografie w serwisie objęte są ochroną prawną
na podstawie Ustawy o prawie autorskim i nie mogą być publikowane i kopiowane bez pisemnej zgody autora